BLOG ZAWIESZONY DO ODWOŁANIA!

sobota, 27 kwietnia 2013

Reese Witherspoon: "Wstydzę się swoich słów"

Reese Witherspoon przeprosiła za niestosowne zachowanie wobec funkcjonariuszy policji, które zakończyło się jej aresztowaniem. 

Przypominamy, że w piątek, 19 kwietnia, podróżująca samochodem aktorka i jej mąż Jim Toth zostali zatrzymani przez patrol policji. Funkcjonariusze natychmiast aresztowali Totha, którego podejrzewali o prowadzenie auta w stanie nietrzeźwym, a Witherspoon nakazali pozostać w pojeździe. Choć prosili ją o to dwa razy, poirytowana czekaniem aktorka wysiadła z samochodu i wdała się w kłótnię z policjantami. "Wiecie, kim jestem?", pytała gwiazda, na co jeden z funkcjonariuszy odparł, że nie interesuje go to. "No to niedługo się dowiecie, będziecie w głównym wydaniu wiadomości", wykrzykiwała Witherspoon. Zniecierpliwieni zachowaniem aktorki policjanci aresztowali nie tylko Totha, ale i ją - za agresywne zachowanie wobec stróżów prawa.

Jak teraz mówi aktorka: 

Ze względu na fakt, że sprawa jest w toku, nie mogę obecnie odnieść się do wszystkich doniesień, jakie krążą w mediach. Chcę jednak powiedzieć, że bardzo wstydzę się słów, które padły wtedy z moich ust. Tego wieczora zdecydowanie wypiłam o jednego drinka za dużo. Bałam się o męża, ale to żadne usprawiedliwienie. Nie okazałam szacunku policjantowi, który po prostu wykonywał swoją pracę. Z całego serca przepraszam za swoje zachowanie. 

Foto: Getty Images/Flash Press Media 

Fajnie się zachowała, przepraszając? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz